Lądowanie na Marsie, czyli wizyta w Cape Schanck

Cape Schanck

Czy będąc małym dzieckiem marzyłeś kiedykolwiek o wylądowaniu na Marsie? Z pewnością tak! Jak się okazuje, Mars wcale nie znajduje się tak daleko, a aby go odwiedzić nie trzeba pokonywać tysięcy kilometrów w kabinie statku kosmicznego. Poznaj surowy przylądek Cape Schanck i postaw swoją nogę na czerwonej planecie.

Cape Schanck znajduje się na półwyspie Mornington Peninsula, zaledwie 100 kilometrów od Melbourne. Malowniczy szlak rozpoczyna się przy drewnianych schodach, z których roztacza się niesamowita panorama całego wybrzeża. W okresie od maja do października w tym miejscu można obserwować coroczną migrację wielorybów, które opuszczają Antarktydę i zmierzają z młodymi w stronę cieplejszych wód północnej Australii.

Cape Schanck

Liczne punkty widokowe dostarczają spektakularnych widoków na formacje geologiczne takie jak Pulpit Rock oraz Devils Desk, które powstały w wyniku aktywności wulkanicznej kilka milionów lat temu. Podążając dalej szlakiem warto zatrzymać się na chwilę i oddychać pełną piersią. Cape Schanck jest bowiem jednym z niewielu miejsc, gdzie można znaleźć najczystsze powietrze na świecie. Zatem – głęboki wdech i wydech! 

Cape Schanck

Szlak zakończony jest zejściem na niewielką plażę zwaną Pebble Beach, która w całości pokryta jest czarnymi kamieniami. Wsłuchując się w szum oceanu można zatracić się na dłużą chwilę. Nad głową często przelatują mewy i albatrosy, które zasiedlają wybrzeże. Przyglądając się bliżej, można zobaczyć jak przylądek z jednej strony oblewany jest wodami oceanu, z drugiej natomiast spokojniejszymi wodami zatoki Western Port.

Cape Schanck

Symbolem przylądka jest również latarnia morska Cape Schanck Lighthouse, która powstała w roku 1859. Jest ona drugą, najstarszą latarnią w Victorii. Z jej szczytu roztacza się piękna panorama na cały przylądek, a także półwysep Mornington Peninsula. Dookoła latarnii można znaleźć kilka dodatkowych platform widokowych, a park, który ją otacza jest idealnym miejscem do urządzenia leniwego pikniku na świeżym powietrzu. 

Cape Schanck

W okolicy Cape Schanck znajdują się również dłuższe szlaki, które dostarczają niesamowitych widoków oraz dają możliwość spotkania dzikich zwierząt takich jak kangury, wallabies, kolczatki czy jaszczurki. Do wyboru są dwa warianty – Bushrangers Bay Track o długości 6 kilometrów, oferujący jedne z najpiękniejszych widoków w całej okolicy, czy Fingal Walking Track o długości 5 kilometrów, zakończony piaszczystą plażą. 


Cape Schanck jest świetnym miejscem na jednodniową wycieczkę poza Melbourne. Jesteśmy ciekawi co myślisz o tym miejscu? Koniecznie podziel się swoją opinią w komentarzu!



  • Mo Tresvodka

    Ja na Marsa mam jeszcze bliżej, bo „za rogiem” mam Pustynię Atakama :))

  • Ostatnio spotkałem znajomego z Australii, który, po tym jak zrobił mi wykład z najbardziej jadowitych i niebezpiecznych zwierząt i owadów świata, skutecznie sprawił, że Australii się boję! :D Ale jest piękna!

    • Mieszkamy w Australii już ponad 1,5 roku i do tej pory spotkaliśmy tylko dwa małe pajączki. Nie jest aż tak strasznie :)

  • Magda Delkowska

    O nie, migracja wielorybów <3 !!!! Już chcę tam jechać`;)))) Australia od dziecka mnie fascynuje, raz nawet wzięłam udział w konkursie, w którym popylałam w stroju kangura po mieście żeby tylko wygrać:) Nie udało się, ale tę migracje kiedyś sobie pooglądam siedząc pod tą latarnią morską:)

  • Przepiękne tereny. Bije z nich taki spokój i harmonia. Mam nadzieję że kiedyś uda mi się tam trafić :) Chociaż Australia odstrasza mnie dość skutecznie pająkami… Mam straszną arachnofobię :(

    • Trzymam kciuki, aby udało Ci się kiedyś odwiedzić Australię! Mieszkamy tutaj ponad 1,5 roku i do tej pory spotkaliśmy tylko dwa, malutkie pająki :)

  • Iwona Gogulska

    Jakoś nigdy Australia nie była na mojej „liście”, ale jak oglądam te zdjęcia, to powoli zmieniam zdanie :)

    • Australia jest pięknym i niesamowitym miejscem! Mam nadzieje, że pewnego dnia zmienisz zdanie w 100% :)