Cathedral Range State Park

Cathedral Range State Park

Cathedral Range State Park, oddalony 100 km od Melbourne jest świetnym miejscem na jednodniowy wypad poza miasto. Możliwości spędzenia wolnego czasu jest wiele – od wędrówek i górskich wspinaczek po biwakowanie nad brzegiem rzeki i łowienie ryb. Podczas naszej pierwszej wizyty w parku postanowiliśmy połączyć aktywną wspinaczkę z małym lenistwem w postaci urządzenia pikniku na jednym z malowniczych szczytów.

W parku można znaleźć wiele szlaków o różnych stopniach trudności – od łatwych po bardzo zaawansowane. Zdecydowaliśmy się na zdobycie szczytu Sugarloaf Peak, z którego roztaczać miała się jedna z najpiękniejszych panoram w całej okolicy. Do wyboru mieliśmy dwa szlaki prowadzące na szczyt: Canyon Track – określany jako trudny oraz Wells Cave Track – przeznaczony dla doświadczonych wspinaczy. Zaopatrzeni w wodę i prowiant potrzebny do wyprawienia pikniku, ruszyliśmy przed siebie wybierając „łatwiejsze” dojście na szczyt.

Cathedral Range State Park

Sugarloaf Peak nie należy do najwyższych szczytów, posiada zaledwie 920 m n.p.m. Jednakże, na tle bardzo płaskiej Australii prezentuje się dość okazale. Wejście na sam szczyt zajęło nam około 1 godziny, do pokonania było wiele trudnych odcinków, w tym wspinaczka po kilku niemalże poziomych skalnych ścianach. Zarówno Canyon Track jak i Wells Cave Track nie są przeznaczone dla osób które boją się otwartych przestrzeni i posiadają lęk wysokości. Przyznam, że było kilka momentów kiedy i nam nogi dość mocno zatrzęsły się w obliczu wielkich przepaści.

Cathedral Range State Park

Na szczęście widok roztaczający się ze szczytu wynagrodził wszelkie trudy wspinaczki. Cisza, spokój i niesamowicie czyste powietrze – tego potrzebowaliśmy najbardziej! Uśmiech nie schodził z twarzy, a my wpatrywaliśmy się w malowniczą okolicę zajadając się pysznymi przekąskami. Po leniwym lunchu przyszedł czas na zejście. Zajęło ono nam niecałą godzinę, a każdy nasz krok musiał być bardzo przemyślany, aby zapobiec poślizgnięciu. Poczuliśmy duża ulgę kiedy postawiliśmy nogi na stabilnym podłożu i obiecaliśmy sobie szybki powrót, aby zdobyć kolejne szczyty.


Co sądzisz o Cathedral Range State Park? Jesteś fanem górskich wędrówek i wspinaczek? Koniecznie podziel się swoją opinią w komentarzu!



  • Dla cudnych widoków zawsze warto! Pewnie zajęło by mi to trzy godziny i pociagało za sobą niezliczoną ilość przekleństw, ale spróbowałabym tam wejść :)

  • Ło, jak to ma być łatwiejsza trasa to ja dziękuję. Już widzę jak skręcam sobie kostkę w 5 miejscach a potem lecę z łoskotem w kłujące krzaczory. Btw, bardzo chętnie obejrzałabym więcej zdjęć. Dorzucicie? Pliiis! :)

    • Ostrożnymi krokami do przodu i kostka się nie skręci! Pewnie, dorzucę więcej zdjęć :)

  • WOW! Co to za krajobrazy! Niesamowicie to wszystko wygląda :) Kocham góry i myślę, że na pewno wróciłabym zachwycona z takiej wyprawy. Szczerze mówiać nie miałam pojęcia, że można tam spotkać takie cuda natury :)

  • Karolina Roszek

    Skały na zdjęciach przypominają mi górę Bishop and Clerk na wyspie Maria na Tasmanii. Właśnie tam pierwszy raz bałam się wchodząc pod górę bo miejscami było naprawdę stromo.

  • tak, tak, tak! :D to coś dla mnie – w ogóle Australia nie wydawała mi się „górskim” krajem, w końcu najwyższy szczyt to Góra Kościuszki (2228), czyli wyższe szczyty można znaleźć nawet w Polsce. Ale te niewysokie górki czasami są dość wymagające – i bardzo fajne ;) (przypominają mi się polskie Góry Pieprzowe, sięgają ledwie 200 m.n.p.m., więc wysokość naprawdę nikczemna – ale jednak są super)

    • To prawda, czasami niewysokie góry są bardzo wymagające! Ale radość ze zdobycia szczytu zawsze ogromna :)