Wiosenna wędrówka wzdłuż Ironbark Basin Walk

Ironbark Basin Walk

Australijska wiosna w pełni! Od kilku dni w powietrzu unosi się wspaniały zapach kwitnących kwiatów, słońce ogrzewa zmarznięte po zimie twarze, a każda z mijanych osób na ulicy uśmiecha się od ucha do ucha. Korzystając z tej pięknej pogody wybraliśmy się na wędrówkę wzdłuż uroczego szlaku Ironbark Basin Walk. Zrzucenie puchowych kurtek i delektowanie się wiosenną aurą było bez wątpienia najlepszym punktem tej wycieczki! 

Ironbark Basin Walk uznawany jest za jeden z najbardziej malowniczych szlaków w okolicy Melbourne. Rozpoczyna się tuż przy słynnej plaży surferskiej Bells Beach i kończy się przy scenicznym cyplu Point Addis. Posiada on długość 10 kilometrów, a jego przejście zajmuje około 3 godzin. W okolicy można znaleźć również jedną z najsłynniejszych i najpiękniejszych tras w całej Australii znaną jako Great Ocean Road. 

Ironbark Basin Walk

Szlak łączy w sobie wymagającą wędrówkę po szczytach klifów oraz relaksujący spacer w otoczeniu buszu i lasu eukaliptusowego. Punkty widokowe dostarczają niesamowitych widoków, a ich mnogość sprawia, że nietrudno zatrzymywać się co chwilę i zachwycać się otaczającą przyrodą. Mając odrobinę szczęścia na szlaku można spotkać wiele australijskich zwierząt takich jak kangury, wallabies, kolczatki czy jaszczurki.

Ironbark Basin Walk

Spektakularna panorama oraz odprężający szum oceanu wynagradzają każdą wylaną kroplę potu. Niestety, wiele osób, które decydują się na przejechanie słynnej trasy Great Ocean Road pomijają takie miejsca jak Ironbark Basin Walk i kierują się prosto do wiecznie zatłoczonych 12 Apostołów. Naszym zdaniem wędrówka szlakami jest jednym z najlepszych sposobów na odkrywanie tego słynnego w całej Australii wybrzeża.

Ironbark Basin Walk


Ironbark Basin Walk jest świetnym miejscem na jednodniową wycieczkę poza Melbourne. Z całą pewnością wybierzemy się tam ponownie w najbliższym czasie. Jesteśmy bardzo ciekawi co o nim sądzisz?



  • Sądzę, że to idealne miejsce na weekendową ucieczkę z miasta. A pewnie takich mnóstwo wokół Melbourne i całej Australii ❤

  • Na zdjęciach ta wiosna przypomina wręcz lato :) a jak nazywają się te żółte kwiatki (krzew?)?

    • Jest to jeden z powszechnie występujących gatunków akacji w Australii – prawdopodobnie Gold Dust Wattle :)

  • Przepiękne krajobrazy! Pozwolisz, że zapytam, ponieważ moja wiedza ze zwierząt zamieszkujących Australię nie jest wielka – wallabies to taki mniejszy kangur, prawda?:D

    • Wallabies należą do rodziny kangurowatych, są jednak osobnym gatunkiem zwierząt. Jeżeli patrzeć na wygląd – przypominają mniejsze kangury :)

  • chcę tam! taka szarobura pogoda, jak jest teraz, dość mocno mnie męczy (chociaż nie jest tak, że jej nie lubię – ale nie pogniewałbym się, jakby do połowy listopada była złota polska jesień ;) )

    • Wysyłam odrobinę australijskiego ciepła i mam nadzieje, że polska jesień jeszcze miło zaskoczy :)

  • Wygląda bardzo ładnie. Zazdroszczę Wam wiosny, tutaj w Polsce teraz jesień i niestety wcale nie taka złota… Choć z drugiej strony mnóstwo grzybów w lasach :)

    • Ojj, z wielką chęcią poszłabym na grzyby! Trzymam kciuki, aby jesień dopisywała :)