Podsumowanie października

Podsumowanie października

Drugi miesiąc australijskiej wiosny za nami. Dłuższe i cieplejsze dni umożliwiły nam spędzenie tego czasu bardzo aktywnie. Co ciekawego działo się w ubiegłym miesiącu? Zapraszamy na małe podsumowanie października!

Rowerowe wojaże

Październik bez dwóch zdań został zdominowany przez rowerowe wojaże. Prawie każdego dnia po pracy wybieraliśmy się na krótkie wycieczki. Dookoła Melbourne można znaleźć wiele kilometrów świetnych ścieżek, dzięki czemu przejażdżki są jeszcze przyjemniejsze. Udało nam się przejechać sporo kilometrów, a także odkryć wiele nowych i ciekawych miejsc. Mam nadzieję, że w nadchodzących miesiącach nabijemy jeszcze więcej kilometrów na liczniku. Nasze rowerowe wojaże możecie podglądać na bieżąco na Instagramie oraz Insta Stories tutaj.

Podsumowanie października

Malowniczy półwysep

Spektakularne wybrzeże, piaszczyste plaże oraz wspaniałe winnice – na półwyspie Mornington Peninsula nie trudno się nudzić. W jeden z weekendów wybraliśmy się tam na wycieczkę, aby odpocząć od zgiełku Melbourne. Pogoda początkowo nie zapowiadała się dobrze, jednak po kilkunastu minutach zza ciemnych chmur wyszło słońce. W Victorii nie bez powodu jest popularne stwierdzenie – „Nie jesteś zadowolony z pogody? Poczekaj 5 minut”. O naszych ulubionych miejscach na półwyspie Mornington możecie przeczytać w osobnym wpisie tutaj.

Podsumowanie października

Plażowe zauroczenie

Mieszkanie 100 metrów od plaży bywa niebezpieczne. Czasem mam wrażenie, że plaża stała się naszym drugim domem. Czy słońce czy deszcz staramy się spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. Jeździmy na rowerze wzdłuż promenady, spacerujemy oraz odpoczywamy. W październiku udało nam się w końcu zaliczyć kilka porządnych plażowań z temperaturą około 28 stopni. Póki co woda była jeszcze zbyt zimna, aby popływać. Dmuchany ananas musi jeszcze poczekać na swój wielki dzień! Więcej o życiu w dzielnicy Port Melbourne przeczytacie tutaj.

Podsumowanie października

Klifowe uniesienie

Bajkowe klify, najmniejsze pingwinki na świecie oraz migrujące wieloryby. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego Cape Woolamai Circuit jest jednym z najpiękniejszych szlaków w okolicy Melbourne. Długość szlaku wynosi 8 kilometrów, a jego przejście zajmuje około 3 godzin. Ostatni weekend października spędziliśmy właśnie w tym niesamowitym miejscu. Na szlaku zobaczyliśmy wiele dzikich zwierząt takich jak wallabies, kolczatki czy jaszczurki z gatunku blue-tongued skinks. Relację z wędrówki wzdłuż Cape Woolamai Circuit możecie przeczytać tutaj.

Podsumowanie października


Jak spędziliście październik? Koniecznie podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach!



  • Wieczna Tułaczka

    Fajnie, że po robocie masz ochotę na tyle aktywności, chociaż przy takiej pogodzie pewnie nie ma się wyboru. ;) Mój październik stał pod znakiem pracy i spacerów po okolicach miasta, w którym żyję, a zakończył się inspirującym spotkaniem z podróżnikami. Za to początek listopada, to fantastyczny wypad w góry Stołowe. Pozdrawiam! :)

    • Czasami po całym dniu pracy może i brakuje sił, jednak staramy się wykorzystać czas do ostatniej minuty :)