Podsumowanie września

Podsumowanie września

Nareszcie nadszedł ten dzień! 1 września oficjalnie rozpoczęliśmy kalendarzową wiosnę. Jak dobrze wiecie, Victoria należy do jednego z najchłodniejszych stanów w Australii. Przez całą zimę byliśmy zmuszeni do chodzenia w ciepłych kurtkach. Kiedy w końcu udało nam się zrzucić zbędne warstwy, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Co ciekawego jeszcze wydarzyło się we wrześniu? Było lądowanie na Marsie, polowanie na kangury, plażowy debiut, aktywne lenistwo oraz wiele, wiele więcej. Zapraszamy na małe podsumowanie!

Lądowanie na Marsie

Na początku września udało nam się wylądować na Marsie. Zastanawiacie się pewnie o czym mówię? Jak się okazuje, aby postawić nogę na czerwonej planecie wystarczy odwiedzić surowy przylądek Cape Schanck. Znajduje się on na półwyspie Mornington Peninsula, zaledwie 100 kilometrów od Melbourne. Spacerując wzdłuż szlaku można podziwiać niesamowitą panoramę wybrzeża oraz intrygujące formacje skalne. Większość z nich powstała kilka milionów lat temu w wyniku aktywności wulkanicznej. Co więcej, w okresie od maja do października z licznych punktów widokowych możliwe jest obserwowanie corocznej migracji wielorybów. Relację z naszej wycieczki po Cape Schanck znajdziecie tutaj.

Cape Schanck

Polowanie na kangury

Korzystając z wiosennej pogody wybraliśmy się na jeden z najbardziej malowniczych szlaków w okolicy Melbourne – Ironbark Basin Walk. Szlak rozpoczyna się tuż przy słynnej plaży surferskiej Bells Beach i kończy przy scenicznym cyplu Point Addis. Posiada on długość 10 kilometrów, a jego przejście zajmuje około 3 godzin. Wędrując wzdłuż szlaku rozglądaliśmy się bacznie w poszukiwaniu australijskich zwierząt. W pewnym momencie w oddali zobaczyliśmy dwa kangury, niestety zniknęły równie szybko jak się pojawiły! Wygląda na to, że musimy jeszcze trochę popracować nad naszymi umiejętnościami „łowieckimi”. Więcej o naszej wędrówce wzdłuż Ironbark Basin Walk możecie przeczytać tutaj.

Ironbark Basin Walk

Plażowy debiut

Odkąd mieszkamy w dzielnicy Port Melbourne, plaża stała się naszym drugim domem. Do tej pory nie mieliśmy jednak okazji, aby dobrze się wygrzać i poopalać. Kiedy w końcu temperatura osiągnęła przyjemne 25 stopni popędziliśmy prosto na plażę. Rozłożyliśmy koc i przez kilka dobrych godzin zażywaliśmy kąpieli słonecznych. Tego samego dnia podziwialiśmy także bajkowy zachód słońca. Niestety upalna pogoda była tylko jednorazowym wybrykiem Melbourne. Kolejnego dnia temperatury wróciły do standardowych 18 kresek na plusie. Mamy nadzieję, że październik będzie o wiele cieplejszy! O tym jak wygląda nasze życie w dzielnicy Port Melbourne możecie przeczytać w najnowszym wpisie tutaj.

Życie w dzielnicy Port Melbourne

Aktywne lenistwo

W ostatnim tygodniu września wyjechaliśmy na długi weekend do Parku Narodowego Grampians. Odwiedziliśmy to miejsce po raz pierwszy i już na samym początku stwierdziliśmy, że niebawem wrócimy tam raz jeszcze. Park oddalony jest od Melbourne o około 260 kilometrów, a sam dojazd zajmuje prawie 3 godziny. Podczas pobytu udało nam się zdobyć wiele szczytów, wędrować pięknymi szlakami oraz podziwiać niesamowite górskie panoramy. W pełni się zrelaksowaliśmy oraz naładowaliśmy baterie na kolejny miesiąc. Relacja z wypadu do Parku Narodowego Grampians pojawi się już niebawem na blogu. Tymczasem więcej zdjęć możecie zobaczyć na Facebooku oraz Instagramie.

Podsumowanie września


Co ciekawego wydarzyło się u Was we wrześniu? Koniecznie podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach!



  • towarzyszka mojej podróży po Tasmanii strasznie zachwalała Grampians! szkoda, że byłam w Victorii na tyle krótko, że nie udało mi się tam pojechać… ale za to mam po co wracać!

  • Przyjemny miesiąc! Mój wrzesień był bardzo aktywny w pracy i poza nią, odwiedziłam Mostar cz Bośni i Hercegowinie, mauzoleum Niegosza w Czarnogórze na masywie Lovćen, kilkukrotnie Dubrownik i jeszcze kilka miejsc w Czarnogórze a potem skończył się sezon i wróciłam do Polski :)

    • Uhuhu! Widzę, że u Ciebie było również bardzo aktywnie! Mam nadzieję, że październik będzie równie udany :)

  • ładnie tam! chociaż te góry nie są zbyt wysokie (poniżej 1200 m.n.p.m.), to jednak bardzo fotogeniczne. ogólnie te Wasze zdjęcia są niezłe

    • Bardzo dziękujemy! Góry nie należą do najwyższych, ale widoki potrafią zachwycać :)

  • Agnieszka Trolese

    Przepiękne zdjęcia! Pozdrawiam Was z wciąż równie ciepłego Azerbejdżanu i życzę wspaniałego australijskiego października!

  • Super, że w Melbourne robi się cieplej! No i wydaje się, że mieszkacie w ciekawych okolicach!
    U mnie na Kaledonii we wrześniu był idealny czas – ani za ciepło, ani za zimno. Minęło kilka tygodni i teraz są już niemal 30sto stopniowe upały, wielka susza i ryzyko pożarowe. Z utęsknieniem czekam na deszcz!

    • Zazdroszczę 30 stopni! Mam nadzieję, że niebawem zawita do Ciebie deszcz i troszkę słodzi tą gorącą atmosferę :)