Przeprowadzka do Australii

Przeprowadzka do Australii

Dwa lata temu podjęliśmy decyzję o przeprowadzce za granicę. Wahaliśmy się pomiędzy dwoma krajami – Australią oraz Stanami Zjednoczonymi. Rozwiązanie było tylko jedno – wyjazd do tych krajów i ostateczny wybór miejsca emigracji. Bezgranicznie zakochaliśmy się w Australii i zdecydowaliśmy, że to właśnie ona stanie się naszym nowym domem. Po powrocie do Polski snuliśmy szczegółowe plany. Postanowiliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie tymczasowy wyjazd do Londynu, a następnie ostateczna przeprowadzka do Australii. Dziś, będąc już szczęśliwymi mieszkańcami Australii chcemy podzielić się naszym emigracyjnym doświadczeniem.

Plan działania

Przygotowania do przeprowadzki rozpoczęliśmy od określenia szczegółowego planu działania. Dokładnie przeanalizowaliśmy cel naszego wyjazdu, oszacowaliśmy możliwości zawodowe, językowe oraz finansowe. Następnie wybraliśmy przyszłe miejsce zamieszkania oraz zapoznaliśmy się z rynkiem pracy funkcjonującym w wybranym mieście. Bazując na uzyskanych informacjach opracowaliśmy strategię działania, która realizowana krok po kroku miała doprowadzić do finalnej przeprowadzki. Byliśmy zdeterminowani, aby osiągnąć zamierzony cel. Więcej informacji na temat naszego planu działania znajdziesz we wpisie 5 rzeczy, o których warto pamiętać planując przeprowadzkę do Australii.

Wybór wizy

Kolejnym krokiem był wybór odpowiedniej wizy. W tym celu przestudiowaliśmy stronę australijskiego departamentu imigracyjnego – border.gov.au. Analizując każdy wariat wizowy wnikliwie sprawdzaliśmy wymagania dotyczące wieku, wykształcenia, doświadczenia czy poziomu znajomości języka angielskiego. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na wybór wizy sponsorowanej 457. Po pozytywnym przejściu rozmów kwalifikacyjnych, otrzymaliśmy oferty pracy oraz zdalnie podpisaliśmy umowy. Wkrótce złożyliśmy aplikację wizową oraz zakupiliśmy prywatne ubezpieczenie zdrowotne będące wymogiem wizowym. Proces rozpatrywania wniosków przez departament imigracyjny trwał około 3 miesięcy. 

Wynajem mieszkania

Mieszkanie wynajęliśmy za pośrednictwem agencji nieruchomości mieszkając jeszcze w Londynie. Niestety nie wszystkie agencje zgadzają się na zdalne podpisanie umowy bez wcześniejszej inspekcji mieszkania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w osobnym wpisie Wynajem mieszkania w Australii. Po długich poszukiwaniach idealnego mieszkania udało nam się złożyć aplikację oraz podpisać umowę. Do aplikacji załączyliśmy takie dokumenty jak referencje od poprzednich agencji, wyciągi z kont bankowych czy umowy o pracę. Podpisaną umowę odesłaliśmy e-mailem, wpłaciliśmy depozyt oraz pierwszy czynsz. W dniu przylotu odebraliśmy klucze oraz dokonaliśmy inspekcji mieszkania.

Konto bankowe

Wniosek o założenie konta bankowego wypełniliśmy online mieszkając w Londynie. Zdecydowaliśmy się na jeden z największych banków – ANZ Banking Group. Po kilku dniach od wypełnienia wniosku, telefonicznie skontaktował się z nami przedstawiciel banku. Celem tej rozmowy było potwierdzenie tożsamości oraz przekazanie danych logowania do systemu internetowego. Po zalogowaniu się do systemu mogliśmy wpłacać pieniądze na konto, natomiast pozostałe transakcje były zablokowane. Po przyjeździe do Australii udaliśmy się osobiście do głównej placówki banku. Okazując paszport mogliśmy odebrać kartę oraz nadać pin. W tym momencie konto zostało aktywowane i było gotowe do użycia.

Zakup samochodu

Jesteśmy wielkimi fanami podróżowania, dlatego zaraz po przeprowadzce zdecydowaliśmy się na zakup samochodu. Po wizycie w wybranym salonie oraz jeździe testowej, pomyślnie wybraliśmy samochód. Udaliśmy się wówczas do siedziby banku, aby wymienić gotówkę na czek. Po dostarczeniu czeku, dwóch dokumentów tożsamości (paszport i prawo jazdy) oraz dokumentu potwierdzającego adres zamieszkania (umowa wynajmu mieszkania) podpisaliśmy dokumenty zakupu. W salonie zarejestrowaliśmy także samochód, wybraliśmy rodzaj ubezpieczenia oraz gwarancji. Dodatkowe informacje na temat jazdy samochodem możesz znaleźć w osobnym wpisie Podróżowanie samochodem po Australii.

Numer podatkowy

Podjęcie pracy w Australii wiązało się z koniecznością wyrobienia numeru podatkowego – Tax File Number (TFN). Wniosek złożyliśmy online, a po 3 tygodniach numery otrzymaliśmy na wskazany adres pocztowy. Warto wspomnieć, że numer TFN otrzymuje się tylko raz w życiu. Dodatkowo w chwili składania wniosku należy przebywać w Australii oraz posiadać australijski adres zamieszkania. Po otrzymaniu TFN, dobrze jest również założyć internetowe konto MyGov. Jest ono niezbędne do rocznego rozliczenia podatku. W Australii rok podatkowy rozpoczyna się 1 lipca, a kończy 30 czerwca. Rozliczenie podatku oraz otrzymanie ewentualnego zwrotu możliwe jest w okresie od 1 lipca do 31 października.

Koszty życia

Porównując Australię z Wielką Brytanią, a konkretnie Melbourne z Londynem możemy stwierdzić, że koszty życia są bardzo zbliżone. Osoby, które posiadają dobrą znajomość języka angielskiego oraz pracują w swoim zawodzie mogą wynajmować mieszkanie lub dom (bądź spłacać ratę kredytu), podróżować, a także oszczędzać. We wpisie – Koszty życia w Australii przedstawiamy zestawienie kosztów życia na przykładzie Melbourne. Bazuje ono na statystykach oraz naszym doświadczeniu. Szczegółowe koszty życia w innych miastach można porównać na stronie Numbeo. O tym jak wygląda nasze australijskie życie przeczytasz we wpisie Życie w Melbourne oraz Życie w dzielnicy Port Melbourne.


Przeprowadzka do Australii była naszym marzeniem od kilku lat. Dziś, będąc już w Australii możemy powiedzieć tylko jedno – jesteśmy szczęśliwi. Każde staranie i wysiłek włożone w realizację marzeń opłaciły się. Masz pytanie na temat emigracji do Australii? Śmiało zadaj je w komentarzu. Odwiedź nas również na Facebooku oraz Instagramie!


Więcej informacji na temat przeprowadzki i życia w Australii znajdziesz w zakładce Emigracja do Australii.



  • Pingback: Wiza sponsorowana do Australii | Australove()

  • Oboje pracujemy w branży IT :)

  • A my właśnie planujemy ucieczkę z Londynu, nie jestem w stanie żyć dłużej w takim klimacie – ostatni raz słońce widziałam z rok temu…(oszukuję, widziałam na urlopie w Japonii :P). Nie chcemy wracać do Polski ale nie wiemy dokąd jechać, kiedyś Australia była naszym priorytetem, między innymi dlatego jesteśmy w Londynie, żeby potem mieć łatwiejszy wyjazd tam. Ale teraz trochę się waham – to jednak strasznie daleko – nie tęsknicie za rodziną i znajomymi? Już kilka lat w Londynie dało mi się we znaki, a z Sydney czy Melbourne nie tak łatwo skoczyć na weekend do Warszawy ;)

    • Staramy się jak najczęściej rozmawiać z rodziną przez skype, zaplanowaliśmy również wyjazdy tak, aby spotkać się z nimi przynajmniej raz w roku. Z tęsknotą chyba nigdy się nie wygra, trzeba po prostu się przyzwyczaić :)

  • Pingback: Znalazłam swoje miejsce na ziemi | Australove()

  • Australia tez była długo moja miłością (i nadal nią jest)! Teraz jestem jednak we Francji i ciągle marzy mi się australijski kraj.

    • Kto wie, może pewnego dnia uda Ci się zamieszkać w wymarzonej Australii! Ojj, życie potrafi zaskakiwać!

  • wypiekibeaty

    Ta Australia też mnie nęci :)

  • My póki co jesteśmy w Kanadzie, ale Australia i Nowa Zelandia też kuszą…. chociaż mężowi pająki przeszkadzały. Wszystkiego dobrego w nowym kraju i w nowym życiu ! :)

    • Póki co, nie udało nam się spotkać ani jednego pająka. I niech tak lepiej pozostanie :)

  • Ja również miałam takie marzenie, by dłużej pomieszkać w Australii. Ostatecznie byłam tam przez 7 miesięcy (w Brisbane) i przyznaję, że jest to bardzo ciekawy kraj. Piękna egzotyczna przyroda, mieszanka narodowości i kultur, i obowiązkowe nastawienie: „no worries mate!” ;) Powodzenia w realizacji Waszych marzeń!!

  • Izabela Kornet

    Byłam w Australii dwa razy na wakacjach… cudowne wspomnienia :)

  • Pingback: W drodze do Australii | Australove()

  • Pingback: Dzień, w którym spełniły się marzenia | Australove()